Oblali testy medyczne i z kontraktu wyszły nici

Testy medyczne to na ogół formalność przy podpisywaniu nowych kontraktów.

Czasami zdarzają się niespodziewane sytuacje, po których strony muszą obejść się smakiem.

Poznajcie największych ostatnio pechowców, którzy oblali testy i musieli zapomnieć o kontrakcie w nowym klubie.

 

  • Vadis Odjidja-Ofoe i jego kolano

Vadis Odjidja-Ofoe nie przeszedł testów medycznych w FK Krasnodar. Wszystko przez problemy Belga z kolanem. Najlepszy piłkarz ostatniego sezonu w ekstraklasie ostatecznie trafił do Olympiakosu Pireus, ale był o krok od gry w lidze rosyjskiej.

Vadis w przeszłości miał już problemy z kolanem. W 2014 roku przeszkodziły mu w transferze z Norwich do Belgii. Teraz historia się powtórzyła. Transfer z Legii do FK Krasnodar był dopięty na ostatni guzik, ale problemów zdrowotnych pomocnika nikt nie przewidział.

FK Krasnodar miał zapłacić Legii Warszawa za belgijskiego pomocnika 3,5 miliona euro.

 

  • Szymon Pawłowski nie dla Pogoni

Szymon Pawłowski był bardzo blisko podpisania kontraktu z Pogonią Szczecin, ale pomocnik nie przeszedł testów medycznych.

31-letni pomocnik pojawił się w Szczecinie w ubiegłym tygodniu. Podpisanie kontraktu wydawało się formalnością, jednak na przeszkodzie stanęła kontuzja. Pogoń poinformowała, że zawodnik nie przeszedł pomyślnie testów i w rezultacie nie zwiąże się z 17-krotnym reprezentantem Polski.

– Kontuzja, którą leczy Pawłowski sprawia, że nie ma jasnych rokowań co do terminu jego powrotu na boisko, dlatego klub zmuszony jest zrezygnować z podpisania umowy – poinformowała Pogoni.

Pawłowski od 2013 roku jest piłkarzem Lecha Poznań. W przeszłości występował także w Zagłębiu Lubin, Mieszko Gniezno i MSP Szamotuły.

 

  • Jordan Amavi

23-letni Francuz był już o krok od podpisania kontraktu z FC Sevillą. Były lewy obrońca Asto Villi miał kosztować 8 mln euro. Umowa miała obowiązywać przez pięć lat i od złożenia podpisu piłkarza dzieliły tylko testy medyczne. Z powodu kontuzji kolana wyniki wypadły negatywnie.

Wiele wskazuje na to, że w tej sytuacji Amavi dołączy ponownie do Aston Villi, z którą rozpocznie przygotowania do nowego sezonu i walkę o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.

 

  • Victor Valdes

Trzy lata temu Victor Valdes był bardzo blisko przenosin do AS Monaco. Ostatecznie wychowanek FC Barcelony nie trafił do Ligue 1.

– Valdes z powodu kontuzji kolana nie podpisał kontraktu z naszym klubem – powiedział Wadim Wasiliew, wiceprezydent AS Monaco.

Kilkanaście godzin wcześniej Hiszpan przeszedł w Monte Carlo badania medyczne. Ich wynik był jednak negatywny, więc AS Monaco nie zamierzało respektować zawartego kilka miesięcy temu porozumienia z byłym bramkarzem FC Barcelony.

 

  • Neven Subotić i problemy z zakrzepicą

Neven Subotić po odejściu z Borussii i rozpoczął poszukiwania nowego klubu. Faworytem wydawał się Middlesbrough, które chciało sprowadzić doświadczonego obrońcę w atrakcyjnej cenie.

Negocjacje między angielskim klubem a serbskim obrońcą były na ostatniej prostej. Do przejścia pozostały jedynie testy medyczne. Problemy zdrowotne piłkarza okazały się na tyle poważne, że do transferu nie doszło. Okazało się, że Subotić pod koniec ostatniego sezonu w barwach Borussii zmagał się z zakrzepicą.

Po ośmiu latach występów na Signal Iduna Park serbski obrońca miał opuścić Dortmund. W środę Neven Subotić nie przeszedł jednak testów medycznych w Middlesbrough i zostaje w Borussii. Okazało się, że konieczna będzie ‚operacja w okolicy żeber’. 28-latek ma wrócić na murawę w przyszłym roku.

Mówiło się o zainteresowaniu ze strony Arsenalu, ale ostatecznie piłkarz zdecydował się na Middlesbrough. Ten klub był skłonny zapłacić za niego około 10 milionów euro. Wszystko było już uzgodnione.

 

Po ostatnich kłopotach zdrowotnych, Suboticia badano w Anglii o wiele dokładniej niż zwykle. Okazało się, że nie jest z nim dobrze. Kontuzja skutkuje nie tylko brakiem podpisania kontraktu, ale także operacją i przerwą, która wykluczy Serba nawet na rok.

Dokładnie nie podano, co dolega zawodnikowi. W przyszłym tygodniu Subotić miał dołączyć do zespołu prowadzonego przez Aitora Karankę na zgrupowaniu przedsezonowym w Marbelli.
Wydarzenia z środy oznaczają, że doświadczony piłkarz, który wystąpił w 258 meczach Bundesligi zostaje w Dortmundzie. Cały czas ma umowę obowiązującą do 30 czerwca 2018 roku.