Transferowe przymiarki Legii

Warszawska Legia w letnim okienku transferowym pozyskała wielu piłkarzy, choć wówczas trenerem „Wojskowych” był Albańczyk Besnik Hasi. Dziś nie ma w klubie po nim już śladu, a jeśli jakiś pozostał to odlegle miejsce w Lotto Ekstraklasie oraz cały zaciąg piłkarzy, którzy nie do końca się sprawdzają, a już na pewno nie sprawdza się kilku z nich. Nic w związku z tym dziwnego, że zimą z klubem ze stolicy naszego kraju pożegnać może się kilku piłkarzy, którzy za Hasiego mogli liczyć na regularną grę, jeśli nie w podstawowej jedenastce to jako zmiennicy.

Aleksandar Prijović i Steeven Langil

W pierwszej kolejności trzeba tutaj wspomnieć o Szwajcarze Aleksandarze Prijoviciu oraz reprezentancie Martyniki Steevenie Langilu. Ci zawodnicy za kadencji Jacka Magiery, który objął klub po Albańczyku, nie mogą liczyć na grę. Pierwszy z nich na boisku nie pojawił się ani razu, podczas kiedy Langil zagrał tylko raz w spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Sportingowi, ale na boisku przebywał jedynie przez czterdzieści pięć minut. Sami zawodnicy nie ukrywają, że taka sytuacja ich nie zadowala i bardzo możliwe, że postarają się opuścić Łazienkowską już zimą.

Wzmocnienie defensywy

Poza tym Magiera spotkał się już z dyrektorem sportowym Legii, Michałem Żewłakowem w sprawie wzmocnień. Przede wszystkim zależy mu na tym, aby zwiększyć konkurencję na lewej stronie defensywy, gdzie jak na razie rywalizacji żadnej nie ma Adam Hlousek. Magiera ma już ponoć idealnego kandydata. Jest nim Jarosław Jach grający na co dzień w Zagłębiu Lubin. Lewonożny obrońca może bowiem grać na środku obrony, jak i na lewej stronie bloku defensywy.

2 Komentarzy

  1. Norbert

    Nie było trzeba oddawać do Cracovii Brzyskiego.

  2. Marcel

    Rzeczywiście był to solidny zmiennik w Legii. Też uważam, że to błąd.

Komentarze są zamknięte.